Cena od
163,200 zł
Moc od
218 KM
Zasięg WLTP
424 km
Gwarancja
4 lata / 100 000 km (bateria: 8 lat / 160 000 km)
✓ Plusy
✕ Minusy
Leapmotor C10 to największy model marki dostępny w Polsce — przestronny SUV segmentu D, mierzący 474 cm długości, czyli mniej więcej tyle co Tesla Model Y. To właśnie C10 był jednym z dwóch pierwszych modeli Leapmotor sprzedawanych w Polsce od lutego 2025 roku.
Wersja elektryczna EV Pro napędzana jest jednym silnikiem o mocy 218 KM i 320 Nm, umieszczonym przy tylnej osi. Akumulator o pojemności 69,9 kWh pozwala przejechać do 424 km według normy WLTP. Sercem auta jest bateria LFP, umożliwiająca szybkie ładowanie od 30 do 80% w zaledwie 22 minuty, przy czym producent zapewnia dobrą wydajność ładowania nawet bez wstępnego podgrzewania baterii w niskich temperaturach.
Alternatywą dla klasycznego EV jest wersja Hybrid EV (REEV), która technicznie pozostaje elektrykiem — napęd elektryczny o mocy 215 KM napędza koła, a silnik benzynowy 1.5 l pełni jedynie funkcję generatora prądu. Dzięki temu zasięg elektryczny wynosi 145 km, a łączny zasięg (z tankiem paliwa) przekracza 970 km, co eliminuje obawy związane z dostępnością ładowarek na dłuższych trasach.
C10 oferuje inteligentny kokpit z dwoma ekranami (10,25″ i 14,6″), architekturę elektroniczną LEAP 3.0 oraz technologię Cell-to-Chassis (CTC), integrującą ogniwa akumulatora bezpośrednio z podwoziem. Bagażnik ma pojemność 435 litrów (do 1410 l po złożeniu siedzeń), a dodatkowy schowek pod maską (frunk) mieści 32 litry.
Dziennikarze motoryzacyjni chwalą ciszę, przestronność i solidność wykonania C10, zauważając jednocześnie, że marka wciąż uczy się europejskich standardów wykończenia — np. klamki zlicowane z nadwoziem, w których zbiera się woda po deszczu.
Model objęty jest 4-letnią gwarancją do 100 000 km, a akumulator trakcyjny dodatkową 8-letnią gwarancją do 160 000 km.
Leapmotor C10 to propozycja dla rodzin szukających dużego SUV-a elektrycznego w cenie wyraźnie niższej niż europejska i koreańska konkurencja — a wariant REEV dodatkowo dla tych, którzy nie chcą martwić się o infrastrukturę ładowania w trasie.
Odpowiadasz do: — anuluj